czwartek, 22 listopada 2012

Rozdział 22

- Z każdym naszym spotkaniem wyglądasz piękniej - powiedział jej Niall na ucho.
- Zdjęcie i mogę was puścić - powiedział Harry.
- Czuję się jak przed balem - powiedziała sarkastycznie dziewczyna i objęła Niallera w pasie, on zrobił to samo.
Uśmiech... Błysk flesza... Zdjęcie zrobione.
- Idźcie już, ale pamiętaj Niall - powtórzył.
- Tak wiem... Mamy rozmawiać więcej niż się całować, mam jej nie obmacywać, zboczone żarty nie wchodzą w grę i mam zachowywać się elegancko, bo to dziewczyna, ale że to twoja siostra to mam wziąć to do serca - wyrecytował Irlandczyk.
- Dobrze, grunt, że to pamiętasz - uśmiechnął się Styles.
Wsiedli do windy. Spojrzeli na siebie w lustrze w windzie. Ona w swojej morskiej sukience, a on w swojej niebieskiej, wręcz błękitnej koszulce polo, szarej bluzie z kapturem i szarej marynarce, oraz jasnych jeansach. Dobrali się kolorystycznie.
- Ładnie wyglądamy - uśmiechnął się. - Idealnie na randkę, dokładnie jakbyś wiedziała gdzie idziemy - zaśmiał się.
- A już możesz mi powiedzieć, gdzie idziemy ? - zaśmiała się i podparła go pod ścianę, a on objął ja w pasie obiema dłońmi.
- Nie, chcę Ci zrobić niespodziankę - mrugnął do niej, a ona zastosowała na nim swoją popisową minę zbitego psiaka. - Przykro mi, ale nie działają na mnie te miny, wyzbyłem się tego, gdy fanki robiły je non stop - zaśmiał się.
- Wrednyś - zmarszczyła nos i się uśmiechnęła.
Winda stanęła. Wysiedli, pożegnali się z odźwiernym i wyszli na zewnątrz. Urwanie chmury już dawało o sobie znać. Sherlock wyciągnęła swoją parasolkę i oboje się pod nią schowali. Była biała z małymi czarnymi nutkami na niej. Chociaż mieściła się na małej powierzchni, jej rozpiętość bez problemu mieściła ich pod sobą. Czekali chwilę na taksówkę. Gdy wsiedli chłopak przewiązał jej oczy czarną chustką. Szepnął coś kierowcy i ruszyli. Nie przejechali zbyt dużą odległość, ta "podróż" trwała zaledwie parę minut. Wysiadł pierwszy i przytrzymując ją za obie ręce pomógł jej wysiąść. Prowadził ją chwilę przez ulicę, słyszała ruch uliczny, czuła ludzkie zapachy perfum, parę osób ją zahaczyło. Ktoś powiedział im "Dzień Dobry", weszła o schodek wyżej, przeszli przez drzwi i zrobiło się cicho. Jeszcze parę kroków, kolejne schody, śmieszny mydlany zapach. On stanął za jej plecami. Ściągnął czarny, aksamitny materiał. Dziewczyna otworzyła szeroko oczy. Stali przed wielką szybą, o szacowanych wymiarach nawet 6m x 15m. Za grubą szybą znajdowały się rafy koralowe, meduzy, rekiny, młoty, płaszczki, jakieś malutkie kraby i glonojady. Oczy, aż jej się zaświeciły. Zawsze chciała zobaczyć oceanarium. Przybliżyła się do szyby, nie mogła ogarnąć tego widoku. Był niesamowity, błękitny kolor wody odbijał się jej w oczach. Po chwili zaparowała kawałek szyby, przy której stała. Wtedy zrozumiała, że ślęczała przed nią jak dziecko stojące przy witrynie wystawy cukierni. Zrobiło jej się głupio, zarumieniła się i odwróciła. Niall stał parę metrów za nią i wpatrywał się w jej zauroczenie, tym miejscem.
- Może być ? - zapytał się i przygryzł wargę.
- Chyba widzisz wypieki na mojej twarzy - uśmiechnęła się i rzuciła mu się na szyję.
- Więcej nie potrzebuje - powiedział cicho do niej. - Mamy dla siebie akwarium, aż do północy. Czyli jakieś sześć godzin nam zostało - uśmiechnął się. - Lepiej się pospieszmy, bo mam jeszcze jedną niespodziankę przy rafie z żółwiami.
Szli wolno trzymając się za ręce rozmawiając, lecz ona nie odrywała głowy od szyby, a on od niej.
- Nie widziałam w życiu nic piękniejszego - westchnęła, ledwie co go słuchając.
- Ja także - ona spojrzała na niego, wpatrywał się w jej oczy, jakby widział jej duszę, a ona ponownie się zarumieniła. - Wiesz, zostały nam tylko trzy i pół godziny, musimy pospieszyć na rafę żółwiową - ponaglił ich.
Przyspieszyli trochę kroku i znaleźli się przy wielkim akwarium z żółwiami morskimi, pływały wdzięcznie i patrzyły się na nich. Dziewczyna wpatrywała się jak powoli obracają swoimi kończynami, by płynąć. Po chwili, zza części rafy z tyłu wyłoniła się kobieta z długimi brązowymi włosami, która śmiesznie unosiły się pod wodą. Nie miała żadnej butli, czy maski pod wodą. Sherry zachichotała na jej widok, nie chodzi o to, że pływała z żółwiami, lecz to, że miała syreni ogon. Spojrzała na Nialla, który patrzył jak ona chichocze i zakrywa dłońmi twarz.
- To tylko część niespodzianki - pomachał do syreny, która podpłynęła zapukała w szybę i pokazała palcem w górę. - Musimy udać się na górne piętro.
Wziął ją za rękę i prowadził do windy. Pojechali na górne piętro. Były tam wąskie przejścia, chociaż nie było żadnych ścian, pomiędzy tymi przejściami były wejścia akwaria. Poszli na sam koniec. Usiedli na podłodze, przy ostatnim akwarium. Po chwili wyłoniła się stamtąd syrena.
- Cześć - powitała ich. - Mam dla Ciebie podobny ogon - zaśmiała się kobieta, chociaż wcale nie żartowała, dziewczyna miała minę jakby ktoś uderzył ją w głowę. - Tam, za tylnymi drzwiami jest twój ogon i strój kąpielowy, Niall weźmiesz płetwy, które także tam są, tylko czekaj aż się przebierze. Ogon przyniesiecie tutaj, bo nie będziesz miała jak tu przyjść - spojrzała na nią i czekała, aż pójdzie do przebieralni. - Już, idź - zaśmiała się.
Sherlock pospiesznie wstała i pobiegła we wskazane drzwi.
- Dzięki Marais raz jeszcze - powiedział chłopak.
- Wiesz, że dla Ciebie wszystko, w końcu to Ty pomogłeś stanąć mi na nogi, przynajmniej tak po części Ci się odwdzięczę - uśmiechnęła się. - Gdyby nie Ty, dalej bym była pod mostem, wyciągnąłeś nas z dołka. Moje dzieciaki w końcu mają co do ust włożyć - łza spłynęła jej po policzku.
- Nie płacz, łzy syreny są zbyt cenne - powiedział i starł ją kciukiem.
- Przepraszam, jesteś najlepszym facetem jakiego spotkałam - uśmiechnęła się i ścisnęła mu dłoń.
Sherlock wyszła w niebieskim bikini. Na rękach trzymała wielki ogon i szła małymi kroczkami do akwarium. Niall, gdy ją zobaczył pomógł jej nieść sześciokilogramową zabawkę. Dziewczyna usiadła nad brzegiem akwarium. Ogon był zanurzony w wodzie, ale nie mogła się wlać do niego woda. Włożyła do niego nogi i wpadła do wody. Pod wodą wciągnęła dokładniej ogon. Po czym wynurzyła się.
- Teraz twoja kolej - uśmiechnęła się.
Chłopak pobiegł do przebieralni i założył czarne kąpielówki, a na to czarne spodenki do kolan. Wziął mono płetwę pod pachę i wrócił do dziewczyn. Wskoczył do akwarium i założył w środku płetwę.
- To ja znikam, zobaczymy się przy wyjściu - uśmiechnęła się i usiadła na brzegu.
 Ściągnęła ostrożnie ogon i zostawiła ich samych, ciągnąc zabawkę po podłodze ku przebieralni. Sherlock i Niall zanurzyli się pod wodę. Pływali ze sobą, machali do siebie, po chwili wypłynęli na powierzchnię nabrać powietrza. Ich wygłupy nie miały końca. Śmiali się, chociaż nawet przez parę godzin nie zamienili ze sobą słowa. W końcu spojrzeli na godzinę, mieli jakieś 20 minut. Sherlock ściągała syreni ogon, a Nialler patrzył na nią z wyrzutem.
- Czemu zawsze trzymasz się wyznaczonych reguł ? - marudził i pomagał jej ściągnąć ogon.
- Bo sam je wyznaczyłeś z dyrektorem akwarium - powiedziała stanowczo.
Odłożyła ogon na bok i wstała. Podała mu rękę, by wyszedł z wody, ale on chwycił ją i pociągnął do siebie. Wpadła z powrotem. Chciała być poważna, ale zaczęła się śmiać. Objęła go w pasie, a on bez słowa pociągnął ich w toń wody. Zaczęli się całować, to był moment na który on czekał cały wieczór. Całowali się bez opamiętania. Oplotła go nogami w biodrach. To była jedna z cudowniejszych paru minut jej życia. W końcu musiało im zabraknąć powietrza i wynurzyli się na powierzchnię. Ona dalej chichotała, a Niall już nie marudził, tylko wygramolił się na brzeg. Pomógł jej wyjść.
- Idź się przebrać, księżniczko - powiedział do niej i zaczął siłować się ze swoją płetwą.
Sherlock roześmiana poszła do przebieralni. Wytarła się ręcznikami, które zostawiła syrena. Potem szybko się przebrała i zaczęła suszyć włosy. Podsuszyła je i związała je w kucyk. Wyszła z łazienki w swojej sukience.
- Twoja kolej - uśmiechnęła się. - Będę czekać przy wyjściu, okej ? - on kiwnął głową i gdy się mijali pocałował ją w usta.
Ona się jedynie uśmiechnęła i zbiegła po schodach na parter. Usiadła na drewnianej ławeczce przy schodach do wyjścia z akwarium. Po chwili dosiadła się do niej syrena.
- Niall to dobry chłopiec - powiedziała, ale na nią nie spojrzała. - Pomógł mi i moim dzieciom, gdy trafiliśmy pod most. Z początku myślałam, że to jakiś żart, ale dał nam dom, mi tę pracę, pieniądze na przyszłość, nawet nas nie znał. Zaufał nam od razu. Zobaczył nas, gdy kręcili któryś z teledysków. Na początku zobaczyłam ten jego zbity wzrok, nie wiedział co robić, gdy nas ochrona wypraszała, by nie psuć kadru. Wieczorem przyszedł po nas, sam, zakapturzony, nie chciał by ktokolwiek wiedział, że on nam pomaga. Najpierw zafundował nam noc w hotelu, na drugi dzień już miał dla nas mieszkanie, potem załatwił mi robotę i dał parę tysięcy na start. Gdyby nie on... - westchnęła, złapała Sherlock za dłoń. - Trzymaj się go, to cudowny chłopiec.
Gdy usłyszały kroki na schodach, kobieta wstała. Powitała go uśmiechem i wyprowadziła ich na zewnątrz. Zamknęła oceanarium. Pożegnała się z nimi i zniknęła za rogiem. Było ciemno i dość zimno, grunt, że nie padało. Niall oddał swoją marynarkę dziewczynie, po czym wezwał taksówkę. Stali wtuleni w siebie rozmawiając spokojnie o jej demo, jakby to nic nieznaczący kawałek plastiku. Wsiedli do taksówki i pojechali do domu. Pożegnali się, a ona jak uskrzydlona wzięła komputer i pisała całą noc piosenki. Ten chłopak czynił z nią cuda.

- Jak mówiłem, masz to zakończyć - powiedział ostro Simon.
- Nie ! - wydzierał się Niall.
Siedzieli w gabinecie Cowella zaledwie parę minut. Odkąd się znaleźli w jednym pomieszczeniu na korytarzu ciągle słychać było krzyki Irlandczyka. Była zaledwie ósma rano w piękny sobotni poranek, Niall zostawił swoją pannę i na wezwanie pojechał do studia. Był wściekły, miał ochotę roztrzaskać coś o ziemię. Jak ktoś ma kazać mu przestać żywić uczucie do drugiej osoby, to bezduszne.
- Nie twoja sprawa z kim się spotykam i z kim ona się spotyka - wykrzyknął ponownie i wstał z krzesła. Stał nad biurkiem, podpierając się rękami. Był o krok o zrobienia czegoś głupiego.
- To dla waszego dobra, dla jej dobra. Zerwij z nią, przestańcie się spotykać, pokłóćcie się, cokolwiek chcesz. Bylebyście zerwali kontakt - powiedział zimno.
- Nie masz prawa decydować o tym - podniósł ponownie głos. - Wyrzuć mnie z wytwórni, ale nie zerwę z nią - postawił się i sądził, że tego argumentu nie przebije.
- Przykro mi, ale nie masz wyboru - odwrócił się na krześle i wyciągnął z szuflady kontrakt. Wskazał palcem na kartkę. - Paragraf 7, podpunkt F "Klient nie będzie spotykał się z osobami, które mogą zagrozić jego karierze, czy popsuć mu reputacje." - zacytował z pamięci, przygotował się.
Niall opadł na krzesło.
- Wiesz, miałem przekazać to wszystko w ręce Higginsa, ale to by go chyba przerosło. Wasza trasa to było wyzwanie, ale zajmowanie się na miejscu wami to raczej za trudne - powiedział ozięble mężczyzna.
- Nie rób tego Sherlock, widziałeś, że poprawiły jej się wyniki, gdy zaczęła się ze mną spotykać - powiedział Niall błagalnie.
- Tylko w karcie zdrowia, a rzeczywistości to zwykłe placebo, minie jej od razu, gdy zerwiecie. Zacznie bardziej się skupiać na muzyce, niż chłopcach, a o to mi głównie chodzi.
- Ona nie podpisała jeszcze kontraktu - łudził się.
- Podpisała... na demo, dokładnie ten sam paragraf jest tam spisany. Proszę Ciebie o to, Horan byś zerwał, bo bardziej, by Cię zabolało gdybyś nie wiedział, a ona zerwała. Zrobiłem Ci przysługę - rozłożył ręce i uśmiechnął się, jak gdyby nie miał wyjścia i robił to dla większego dobra.
- Wiedziałeś jak zareaguje, nie mogłeś mi chociaż powiedzieć, że nie mogę się z nią spotykać publicznie, czy o niej mówić, czemu od razu zerwać ?
- Bo i tak musiałby to zrobić, siedzieliby jedynie w domu i Bóg wie co robili. Znajdę jej chłopaka, który będzie pasował do jej wizerunku, a nie chłopaka z konkurencji - warknął Cowell.
- Jesteśmy jak rodzina, a co z Harry'm, zabiję mnie gdy się dowie, a Ciebie znienawidzi jeszcze bardziej !
- Nigdy nią nie byliście i nie udawaj teraz dobrego wujka - zbeształ go. - A jeżeli chodzi o niego i całą resztę zespołu to mają się nie dowiedzieć
- Czemu, nie zabronisz mi - wyśmiał go. 
- Mam na Ciebie więcej haków i niż to sobie wyobrażasz. Przypomnij sobie wyjazd do Hiszpanii, czy Demi Lovato.
- Czyli to Ty ?! Przez Ciebie mówiła to wszystko w wywiadach ?
- Po części, kazałem jej jedynie powiedzieć prawdę, nic po za tym - uśmiechnął się.
- Oni mnie wszyscy znienawidzą, od fanów, po rodzinę, chłopaków i samą Sherry - mazał się.
- O to mi głównie chodzi, daj spokój, po roku się zejdziecie, czy jak tam sobie będziecie chcieli - wzruszył ramionami.
- Co jeżeli nie będziemy się trzymać twojego "rozkaziku" ? - powiedział ironicznie.
- Płacicie karę, nie wylatujecie z wytwórni z powodu dużego nakładu na waszą osobę, ale zapłacicie mi po 3 miliardy funtów, czy jakoś tak - wzruszył ramionami. - Niall, nie masz takich pieniędzy, bo straciłeś ostatnio na giełdzie, a Sherlock nie dorobi się tak szybko ich znowu.
- Czemu to robisz ?! - wykrzyknął Niall i przyciągnął kolana do głowy, po czym się w nich schował.
- Zrobisz jej złą widownię, po roku, bądź dwóch możecie do siebie wrócić - powiedział obojętnie Simon i machnął rękę. - Skończyliśmy, możesz iść, a i Niall ? Daję Ci dwa dni, żebyś coś z tym zrobił, kontakt się urywa, a w wywiadach mówisz, że to tylko znajoma.
- Chociaż daj mi jej powiedzieć całą prawdę, albo Harry'emu chociaż coś powiem, bo on mnie zamorduje - błagał Niall.
- Powiedz tylko Harry'emu jak już, może uspokoi swoją siostrę, ale powiedz mu, że jak jej coś powie to... Policzymy się i tyle - wykrzesał z siebie nutkę troski i machnął ponownie ręką. - Idź już...
Chłopak wyszedł roztrzęsiony z gabinetu. Uszedł parę kroków i padł na kanapę w recepcji. Zadzwonił do Stylesa.
- Przyjedź po mnie do studia, musimy pogadać - wyszeptał.
- Coś się stało, bo masz załamany głos - zaśmiał się Harry, już myślał o tym jak następstwem tego załamania będzie jedzenie lodów na kanapie i wmawianie wszystkim dookoła, że lody wcale nie tuczą.
- Nawet za dużo się stało, przyjeżdżaj jak najszybciej i przywieź mi dużą porcję lodów.
- Spoko zaraz będę - ponaglił się chłopak i rozłączył.
Po całej godzinie Irlandczyk wsiadł do auta przyjaciela. Ten wrzucił bieg i pojechali przed siebie. Dał mu jeszcze wielki, trzylitrowy kubeł lodów czekoladowych i łyżkę. Chciał go zawieźć do ich domku za Londynem, był położony trochę wyżej niż wielkie miasto. W zimie było tak pięknie i biało, a w lecie kolorowo i także pięknie.


_________________________________

Lubię ten rozdział, choć jest dość smutny. Dobra... Kolejny massive thank you, guys. Jesteście tak niewiarygodni, że brak mi słów. Przynajmniej nie myślę o paru krzywych sprawach, które teraz się dzieją w moim życiu. Krótko mówiąc jest źle, ale przynajmniej da się to usidlić. Jesteście jak mówiłam genialni i oby tak dalej mi szło. Jeżeli chcecie coś zmienić, czy coś to zgadzam się jak najbardziej. Uwielbiam was, naprawdę ! Niedługo dodam prolog, czy coś na Be Irish, żeby było miło i jakiś początek się zrobił. Naprawdę jesteście niesamowici !

Love,
Aria Jones.

49 komentarzy:

  1. Czemu taki smutny, no ? :( Niall musi być z Sherry! Nie ma innej opcji.. Głupi Simon! :/
    Inni mówią mi, że ja mam talent do pisania, ale jak patrze na to co Ty piszesz, to mój ' talent ' przy twoim, to zaledwie pestka.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, oj tam, mamy tyle samo "talentu" i nasze opowiadanie także ! Monia się wczuła widać <3

      Usuń
  2. Kurcze, oni muszą być ze sobą, tyle na to czekałam, a Simon musi to wszystko niszczyć! No popłakałam się, bo nie wyobrażam sobie żeby było inaczej.
    Piszesz cudownie, Twoje opowiadanie jest cudowne :)
    Z wielką niecierpliwością czekam na następny rozdział :*

    I zapraszam do siebie, dopiero początku, ale myślę, że będzie ciekawie :)

    http://yourefriendlookgood-but-youlookbetter.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, mam nadzieję, że aż tak przykro Ci nie było, bo aż mi się źle na sercu robi ;3 . zaraz wpadnę, zobaczymy co tam masz ;))

      Usuń
    2. Aż tak źle nie było, ale mam nadzieję, że Simon nie zniszczy tego :D, w końcu Niallerek musi być ze swoją księżniczką <3

      Usuń
  3. Fuu >.< Ale oni w końcu muszą być razem !

    Zapraszam do mnie ;x http://onedirectionbogiem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny, jak zawsze. Czekam na następny tylko najpierw poukładaj wszystkie swoje sprawy żeby Ci się w lepszej atmosferze pisało. Podobno ma to duży wpływ na tekst :)
    Czekam na następny. Julka xoxo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Dawaj następny tylko najpierw poukładaj swoje sprawy żeby Ci się lepiej pisało. POdobno atmosfera w jakiej się pisze ma bardzo duży wpływ na tekst ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Czekam na nn tylko poukłądaj swoje sprawy. POdobno atmosfera ma bardzo duży wpływ na tekst jaki podczas niej powstaje xx.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział . Ta randka w oceanarium słodkie <3 Kurcze.. chciałabym, żeby Sherry dowiedziedziala sie kto jest jej księciem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tajemnicy powiem Ci, że ona wie ;)) . ale siedzi cicho, jakby nigdy nic <3

      Usuń
  8. ejjjj, oni MUSZĄ byś razem.. nie ma innej opcji !!
    rozdział oczywiście prze świetny!

    love, gosia. x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, zobaczymy, wiesz to się okażę :D

      Usuń
  9. Piszę ten komentarz drugi raz... I jestem wkurzona na blogspota, ale dobra... Koniec o mnie, zaczynam rozprawkę o rozdziale. xd

    ONI SIĘ KISSNĘLI. *___* MOJE NAJSŁODSZE MISIACZKI. <3
    Wiesz, że AJ LOW JU za tą zajebistą randkę Nerry i ich KISS KISS. *.*
    Nieźle mi poprawiłaś humor tą sceną. :3 W ogóle nie wymarzyłabym sobie na miejscu Sherry o lepszej randce, o lepszym chłopaku. I kiedy oni są tak zajebiście szczęśliwi, KISSAJĄ SIĘ i w ogóle jest super hiper zajebiście, do akcji wkracza WUJEK SIMON.
    W tym opowiadaniu i tak go nie lubię, ale to już przekroczenie granic. :O JAK ON ŚMIE, JAK ON MOŻE?! Głupi, głupi, pójdę do niego I MU DAM WPIERDOL. yup, to jest myśl. ^^
    Mam nadzieję, że Niall go nie posłucha, że Harry go zrozumie i Sherry się też czegoś domyśli. Nie chcę, żeby teraz się rozłączyli. :c Niech oni się nie kłócą, BŁAAAAGAM! ARIUUUUUUUUUUUUSIA, PROOOOOOSZĘ. :3 Oni mają być razem, a nie kłócić się na polecenie Cowella. No sorry, akcja świetna i w ogóle spodobało mi się to pod kątem zwrotów akcji, ale... Nerry to pierwsza para w jakimś opowiadaniu, z którą jestem w jakiś sposób związana. Po prostu kocham ich i Nialla, jakiego stworzyłaś. NOOOO, WIĘC...
    AJ LOOOOOOOW JUU SOŁ MACZ. :3
    W NASTĘPNYM ROZDZIALE NIECH BĘDZIE... MAŁO DRAMATYCZNIE. XD Chcę jeszcze trochę pożyć, a nie zginąć na Heart Attack. XDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech Carly, Carly xDD . Heart Attack ? Seriously ? Ja już dawno miałam ich tyle przez twoje komentarze, więc skoro ja przetrwałam to i Ty też :D . Kolejny rozdział będzie raczej nudny, bo Harry z Niall'em pojadą nad ten domek, potem Harry wróci po siostrę pojadą sobie gdzieś (tajemnica, bo nie mogę Ci wszystkiego napisać), a potem Effie przyleci i chyba tyle, nie pamiętam czy dalej coś jest, albo może jest... aaa ! jest, bo one wrócą i z Dan, i z Liam'em pojadą... (nie powiem gdzie, ale to już oczywiste xD). Dziekuję, że sie tak w nich lubujesz, bo kiedyś myślałam, że to nie pyknie nic. W sumie to nie będzie dramatycznie, nawet w ogóle dramatyzmu nie będzie, więc żadnych heart attack'ów xD . A Ty tylko czekasz na kissanie xDD . Materialistka normalnie XDD . Blogspot ostatnio strasznie mi też szwankuje, bo nie zapisał mi się raz jeden cały rozdział, który napisałm i było mi smuuutno. Oni się nie będą kłócić, ona po prostu nie będzie się do niego odzywać, bo wie za dużo... (kolejny sekret xD). Jesteś zakręcona i to mi się udziela powoli :P <33

      Usuń
    2. Normalnie mam takiego wielkiego smajla jak to czytam (i twoje odpowiedzi na moje psychiczne komentarze jak i rozdziały xd). :D
      Seriously! xd Heart attack'ów miałam tu hohoho i jeszcze więcej. hah ;3 więc wiesz, po mnie to można się wiele spodziewać. xd
      JAK TY ŚMIESZ MÓWIĆ, ŻE ROZDZIAŁ BĘDZIE NUDNY? :D Zawsze czekam normalnie jak jakaś wariatka na rozdział nowy i odwiedzam tego bloga chyba z 687698286425442424 razy dziennie, czy coś dodałaś. ;> Spokojnie możesz mnie uznać za wariatkę i najlepszą kandydatkę do szpitala psychiatrycznego XD
      Oooo, Effs przyjedzie ^^. To będzie fajnie. :D Jakoś od początku polubiłam Effie. (bloga czytam od 13-15 rozdziału, dokładnie nie pamiętam, ale przeczytałam oczywiście od prologu i nie mogłam się oderwać :D) jaka byłam głupia, że nie napisałam wcześniej komentarzy. ;o (no zajebiście, nie dość, że jestem wariatką, to jeszcze idiotką) ;p
      To źle myślałaś, bo pykło i to całkiem fajnie ;) W ogóle cieszę się, że założyłaś tego bloga, a ty pewnie też widzisz w tym sens (no bo co, 11 tyś. odwiedzin i od 10 do 30 kom. pod jednym rozdziałem, to musisz być dumna z tego 'dziecka'). ;>
      Bo ty tak zajebiście opisujesz ich kissy, że... O MAMO. ;D A to jest takie słooodkie :3 KOCHAM, WIELBIĘ, LOFFCIAM (ostatnie określenie trochę jak pokemon... shit.) KISSY NERRY. *.*
      Ahhahaha, nie jestem materialistką. xd I WANT KISS. (dokładniej to kissanie się Nerry) *___*

      Jak ci było smutno, to trzeba było napisać, a zaraz bym przyjechała na różowym jednorożcu :3 hahaha, serio, zaraz mnie wpakują do psychiatryka. o.O
      więc Sherry wie, że Niall jest Jej Księciem? Awww *_* Za cholerę nie wiem, gdzie Dan i Liaś pojadą :O A niby ja taka bystra jestem. XD

      Bo "tylko szaleńcy są coś warci". ^^ A poza tym, mamy jedno życie, a ja chcę je wykorzystać. I kiedyś na moim grobie będzie pisać: "Tu leży najzajebistsza osoba na świecie, która do ostatnich dni nie wylądowała w psychiatryku". LOL. xd

      Serio, wariuję.
      Wizja mojej najbliższej przyszłości?
      Pokój bez okien i drzwi. :o taaa, niewątpliwie moje szaleństwo się udziela. ;3

      AJ LOW JU SOŁ SOŁ SOŁ SOŁ MAAAAAAAACZ. <3 ♥

      Usuń
    3. Staraaaa ! Normalnie ze śmiechu uderzyłam się w biurku XD . Jesteś jesteś, wypisujesz tu takie głupoty, że czasem zanoszę się śmiechem jak szaleniec, ja spokojnie odpisuje w miarę krótko i lakonicznie, a ta zawsze mi wyskoczy z takim komentarzem, że nie mieści mi się anwet w okienku w blogu tam w ustawieniach, brawoooo ! xD . normalnie nie mogę z Ciebie xD . jesteś genialna, aż nazbyt :D . przypominasz mi teraz piosenkę, bo jej słucham w tym momencie Trublemaker Olly'iego Murs'a. Jesteś naprawdę genialna ! Dobrze, że w końcu zaczęłaś pisać komentrze, bo było tak nudno czasem xD . jestem dumna, żebyś wiedziała, normalnie sie wzurszam czasem jak to widzę, a jak zobaczę 30 obserwatorów to machnę gif jak tańczę ze szczęścia, obiecuję :D . jak będzie taki napis na grobie, to obiecuję, że wykopię Cię z niego i zrboię nowy z napisem "Tu leży dziewczyna, która umarła przez dodawanie najzajebistszych komenatrzy na blogu jakiejś laski". No ona wie, ale to wszystko się okażę, że wie dopiero w 26 rozdziale, dlatego tam stanęłam bo ma zastoję autorską i nie wiem, czy napisać, że ją zgwałcili czy nie. co myślisz o takiej wizji ? pokemon, a żebyś wiedziała się robisz normalnie. zaczynam się bać, ale wpadnij kiedyś na lekcje do mnie na tym różowym jednorożcu :D będę wdzięczna i razem ze szkoły na nim odlecimy, chyba, że jednorożce nie mają skrzydeł ? xD . ale napisałam głupoty i jeszcze w żadnym zdainu nie ma sensu i jest pełno błędów, ale już nie chcę mi się opprawiać, bo mnie wszytsko boli po wczorajszym koncercie xD

      Usuń
    4. Ahahaha, jaki ja mam talent do rozśmieszania ludzi xdd.
      Podobno 15 minut śmiechu przedłuża życie o jeden dzień, więc powinnaś być wdzięczna XDD hahahah. :D
      nawet nie wiesz, jak się cieszę, że tu na komentarzach nie ma żadnego limitu znaków ;D NIEPRAWDA, moje komentarze się mieszczą xD przynajmniej w ćwierci... xd ale po prostu nie widzę sensu w pisaniu takich króciutkich komentarzy, bo ja po prostu tak nie umiem. :p jeżeli się za coś zabieram, to porządnie. ^^
      ja aktualnie słucham "I would" i się jaram solówką mojego LOUISA. *.*
      ja genialna? hahaha, jakiś żart. :D no, jakieś zajęcie sobie znalazłam ^^ jak widać nawet ktoś się z niego cieszy xd
      i prawidłowo! <3 powinnaś być dumna, ten blog jest naprawdę świetny (dlatego, że ty jesteś świetna <3). do 30 obserwatorów ci niewiele brakuje ^^ WIĘC CZEKAM NA TEN GIF! buahahaha, ;3 później będę tańczyć jak ty XD
      OJEJKU *____* TO CI OBIECUJĘ, ŻE NA TWOIM BĘDZIE PISAĆ " TU LEŻY NAJZAJEBISTSZA BLOGERKA I PISARKA NA ŚWIECIE " . ^.^

      Hm... co do tego pomysłu z gwałtem, zależy, jak masz zamiar dalej to kontynuować... jeżeli potem będzie się kissać z Niallerkiem i w ogóle wpadnie w jego ramiona, to ZAWSZE SPOKO. <3 ;) a ogólnie pomysł ciekawy, jak fajnie to 'pociągniesz' później, to 100% dobrze wyjdzie. taki interesujący zwrot akcji. ale zrobisz jak uważasz. :)

      ahahahah, chyba zmienię nazwę na "carly pokemon". :D
      hmmm, dobre, jednorożec ze skrzydłami? może frytki do tego? :D taki dżołk, jasne, że mój ma SKRZYDŁA, nie wiem tylko, czy umie ich używać. ^^ ;o
      jakie głupoty, moje szaleństwo ci się udziela :3

      KONCERCIK? :D kogo? jak było? :))

      Usuń
    5. Mojego brata, jeżeli jesteś w Wrocławia to powinnaś wiedzieć co to WYBRYK, a jeżeli nie to Ci powiem, że to taki konkurs/bitwa/przegląd piosenki licealnej, organizuje to liceum numer III i jest zawsze jakiś arytysta znany i potem do 4 jest after party i wszyscy się abwią i jest nieziemsko i było nieziemsko i w ogóle się jaram, szkoda, że nie wygrał, bo jest naprawdę dobry, ale dostał wyróżnienie i jestem z niego dumna.
      zmieściło mi się do "jeżeli coś zabieram, to porządnie", także nie wiem, czy ćwierć nawet xD.
      no, powiedzmy, że jest dobry, ale wiesz, zawsze może być lepiej :P . no dobra, tego nie rpzewidziałam, że brakuje mi jedynie 2, więc 35 i dodaję tam w kolumnie bocznej xD. wątpię, że będzie tak pisać moim grobie, bo jeszcze moja mama by mnie wyśmiała, bo uważa, że to chłam i beznadziejny i tylko jakieś najarana niemające życia nastolatki to czytają xD. moja rodzina, taaaa....
      co do tego gwałtu to by się musieli pokłócić, ona go zostawi i potem on zrozumie i będą się kissać xDD . no, ale to zobaczymy jeszcze.
      teraz słucham "I Would" i znowu Carly mi w głowie jest xD.
      aż nazbyt mi się udziela , zaczynam się o mnie bać, naprawdę już się boję xD

      Usuń
    6. to twoje zdjęcie na avatarze? jeśli tak, to jaka ładna *.* i jakie zajebiste włosy *.*
      nie, ja inne okolice. ;) yup, świetna akcja :D łaaa, after party do rana :p to zazdroszczę, chociaż ja na następny dzień bym nie wstała xd
      nooo dobra, trochę mniej niż ćwierć... hahaha :D
      nasze mamy mogą się zaprzyjaźnić ;) hah, ale moja przeczytała tylko jedno moje opowiadanie, w dodatku te najgorsze (zamordowałam główną bohaterkę w... interesujący sposób + gwałt) i miałam zabranego kompa na 2 tyg, po czym moja matka chciała mnie wysłać do psychologa. ;o mam teraz drugiego użytkownika na hasło i tam są wszystkie moje twory. ^^
      a wracając do tematu... ooo, będą się kissać *.*
      Hahhahaha, I Would jest świetne, kocham jak Zayn śpiewa " I would, I wooould" *.* jaram się jak pochodnia. xd
      hahaha, nie ma się czego bać. na razie. ;3

      love. ♥

      Usuń
    7. dziękuję, ale jestem okropna i gruba, ale tu tego tak za bardzo nie widać xD. stwierdziłam, że kiedyś muszę dodać coś swojego w avatarze, chociaż tatmto poprzednie też było moje, ale nie było twarzy :P
      to jakie okolice ? : D. Party było Hard, nie ma co, ale nie chodzę na imprezy, więc zawsze to jakaś odmiana.
      Ładnie, zamordowała tam wszystkich i jeszcze mama to przeczytała, ja mam dużo takich tworów, o lasce która ma białaczkę i takiej zepsutej bogatej lasce, pełnego tego, ale nikt tego nie przeczyta, tak sobie obiecałam, bo to bardziej prywatne i w ogóle, ale jakbym miała chłopaka, który by lubił jak pisze to niech czyta <3.
      taaa, będą się kissać, chociaż teraz Simon (tam gdzie pisze rozdział) to został zaszantażowany przez Sherlock i wyjedzie ;)).
      Jejku, a ja teraz mam fazę na Ellie Goulding i jej "Your Song" jakie to zajebiście słoooodkie <3

      Usuń
    8. Taaa, jak ty jesteś gruba, to ja jestem klops albo pulpet. ;o
      poprzednie były włosy i też myślałam, że to twoje. :D
      ja tak niedaleko Opola, na takim całkowitym zadupiu. Jak łażę z koleżankami, to czasem nawet krowę mijamy. xdd
      Nie wiem, jakim cudem to przeczytała.. :O Jak przyszłam ze szkoły to cały folder miałam rozpieprzony (każdy rozdział mam osobno) i się domyśliłam, że ktoś grzebał. Mama powiedziała, że ten gwałt to był tani scenariusz do porno. :O Moja mama jest... zajebista na swój sposób. xdd
      Też mam dużo, co nikt nigdy nie przeczyta, bo to takie moje i osobiste. Ooo, to też bym takiego chciała. <3 Na razie koleżankom podrzucam i moje opowiadania, i teksty piosenek.
      jak słodkoo <3 próbuję wyobrazić sobie, jak Cher szantażuje Simona i do głowy przychodzą mi tylko jakieś porąbane pomysły. ;x
      Ja mam fazę na 1D - Heart Attack i 1D - She's Not Afraid. <3 Oo, a z innych artystów to Olly Murs - Troublemaker. <3 zgon. :O

      love. ♥

      Usuń
    9. Tak, tak, chcę zobaczyć zdjęcie to pogadamy : D. Jaka intuicja, gratsyyy Carly ;3. Mam znajomych spod Opola, jedna jest z Brzegu, jedna z Namysłowa, a ostatni z Brzeziny.
      Jakiś szpieg z twej mamy, naprawdę. Wiesz, chciała pewnie wiedzieć, ale potem musiała tego żałować xD. Jejku ja mam dwie wypełnione po brzegi teczki i jedyna osoba, która to przeczytała to mój brat i zrobił z niej naprawdę dobrą piosenkę, złodziej, bo się pod nią potem podpisał :(.
      Jejku ja normalnie wszystkie już kocham i nie mogę się ogarnąć, non stop słucham ich i normalnie mi głowę rozwalają. Dokładnie ! ZGOOON xD.
      Boję się, że jednak może przybyć mi te 6 obserwujących....

      love,
      Aria.

      Usuń
  10. Proszę nie rób tego że oni nie będę razem. Proszę. A i czy wgl będą razem ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zobaczymy, bo potem nastąpi poważny zwrot akcji i chyba sama Sherlock nie będzie chciała, ale sama nie napisałam tego jeszcze, ale chodzi o bardzo poważne przestępstwo na tle seksualnym na tle Sherry xD . ale Ci napsiałam, nie ma co :D

      Usuń
  11. oj cudowny ale smutny oni muszą być razem nie ma innej opcji xD
    kurczę masz taki talent do pisania ja też chcę ! jesteś cudowna ♥ <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, zobaczymy, nie rozpraszaj mnie tutaj :P <3

      Usuń
  12. Świetny rozdział. Nominowałam cię do Libster Award. Więcej dowiesz się na moim blogu. :) http://one-story-one-direction1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. WOW ! Własnie przeczytałam całego bloga! JEST ZAJEBI*TY!!!!! Jestem, zauroczona? To za mało powiedziane! Już dodaję do obserwatorów! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, mam nadzijeę, że w kolejnych rozdziałach się nie zrazisz ;))

      Usuń
  14. Woooow *____* Super rozdział *o*

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam! :D pisz dalej i jak najszybciej dodawaj nowy rozdział? Kiedy możemy się go spodziewać? W czwartek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak w czwartek, już tak będę normalnie dodawać, więc spoko, co czwarteczek będzie rozdzialik, może być ? : ))

      Usuń
  16. No nie! Tyle czekałam, żeby pomiędzy Cher a Niallem się ułożyło, a kiedy tak się dzieje, ten wredny Simon musi się wtrącać! Jak on tak może?! Oni muszą być razem, nie ma innej opcji! Ta randka jaka świetna! Tak ślicznie im razem:D Smutny trochę ten rozdział, ale i tak cudowny:) Uzależniłam się od tego bloga, mimo że wiem, że nowe rodziały mają być w czwartek to i tak wchodzę 928696969 razy dziennie z myślą, że może jednak naskrobałaś 'COŚ' wcześniej:) ashfgfgfghhakrfh....*o*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, może im się jeszcze ułoży, zobaczymy. normalnie blogholic :D . przynajmniej ilość wejść się robi większa :P . wiesz, nie gniewam się <33

      Usuń
  17. HEJ NOMINOWAŁAM CIĘ DO "LIEBSTER AWARD"
    Więcej informacji na moich blogach
    1 http://hate-or-love-ziall.blogspot.com/
    lub
    2.http://forbidden-love-ziall.blogspot.com/
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuuuję <3 . zaraz ponownie ogarnę to wszystko <3

      Usuń
  18. http://www.twitlonger.com/show/k4bklf PRZECZYTAJ, TO WAŻNE. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytane i prawdziwe, i popieram, i nadużywam spójnika "i" ;))

      Usuń
    2. DZIĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘKUJĘ. :*

      Usuń
  19. Hej, chciałybyśmy nominować Twojego bloga do LIBSTER AWARD. Więcej informacji pod adresem : yourefriendlookgood-but-youlookbetter.blogspot.com. Pozdrawiamy!

    Ps. w poprzednim jest bląd w adresie strony.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nudzi mi się wiec postanowiłam skomentować :D
    No to tak.
    -Piszesz tak zejebiscie ze ja pierdole.
    -Moglabyś dodawać cześciej bo przez tydzień zapominam co sie działo w poprzednim rozdziale i nie wiem o co chodzi :c
    -Jestem twoją fanką.
    -czytalam wszystkie twoje blogi i mam nadzieje ze nigdy nie przestaniesz pisac. Nigdy, rozumiesz? NIGDY!!
    -Mam nadzieje ze kiedys skończysz pisać kontynuację z Emily :D
    -Mogłabyś coś dla mnie zrobić? Zamiast opisywania strojów mogłabyś dodawać linki z tymi ciuchami? No chyba wiesz o co mi chodzi xD No bo wiesz.. Moja wyobraźnia nie jest najlepsza i nie umniem sobie wyobrazić tego co ona ma na sobie, a jakos tak jak wiem w co bohaterka jest ubrana to lepiej jest mi się wczuć w opowiadanie.
    -Harry wie o tym ze Niall jest tym księciem z wesela? Bo już się pogubiłam :c
    -mniej więcej o której godzinie w czwartek dodasz rozdział?
    -mogłabyś mi polecić jakies równie zajebiste opowiadania co twoje?
    I to chyba tyle :D xx


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, fajnie. nom, tak też chyba zrobię, bo sama mam jeszcze parę rozdziałów i jakoś szybko idą, a w szkole nie jest najgorzej, chyba, że moje oceny się liczą to jest źle, ale myślałam, by dodawać w poniedziałki czy coś. myślałam też nad tymi strojami i chyba będę tak robić, ale dodawać linki gdzieś tam na dół, bo jakoś ogólnie często mnie to odrzuca. wie, dowiedział się już łohohoho dawno, chyba to był pierwszy, czy drugi dzień jej w Londynie. w czwartek postaram się dodać jakoś o 17-18. właśnie z innymi opowiadaniami mam problem i dostałam nominacje z 4 blogów, ale mam tylko 3 swoje nominacje kogoś i brakuje mi w takim razie 8 blogów i sama poszukuje, więc jak byś sama mi poleciła to też bym była wdzięczna, bo nic nie mam, chyba, że Moniki : Live While We're Young - htttp://www.one-direction-loove-story.blogspot.com/ . Lubię jej opowiadania, nie są najgorsze, chyba w to jakoś się bardziej jedynie angażuje. reszta jest dziwna, nudna, bez sensowna i oklepana jakie czytałam, ale jak sama coś znajdziesz to dawaj ;))

      Usuń
  21. Ariaaaa, jest juz 29 obserwatorow. ^^
    jeszcze 6 i czekam na tego gifa z twoim tańcem. XD

    carly, xxxx.

    OdpowiedzUsuń